Salon NUAD BO-RARN

59-300 Lubin
Dolnośląskie
ul. Niepodległości 18
tel. 605 732 195

pn.- pt. 10:00 - 19:00
sobota 10:00 - 14:00
zapisy tylko na telefon
Masaż tajski

Nuad Bo-Rarn jest starożytną metodą masażu tajskiego; syntezą jogi, akupresury i refleksologii i raczej nie przypomina masażu klasycznego. To unikalne połączenie sprawia, że poprawie ulega zarówno stan fizyczny, emocjonalny, jak i mentalny. Czyni to Nuad Bo-Rarn terapią, która w integralny sposób podchodzi do zagadnienia zdrowia człowieka.

Masaż tajski wykonywany jest na macie rozłożonej na podłodze. Zarówno masażysta, jak i osoba masowana ubrane są w luźną odzież, niekrępującą ruchów. Wykorzystuje się tu wiele technik, m.in. rytmiczne naciskanie ciałem, refleksologię, pracę z oddechem, krwioobiegiem i kanałami energetycznymi, wzdłuż których uciskane są określone punkty na całym ciele.

Technika ta została opisana jako asystująca Hatha Yoga i nazywa się ją często „jogą dla leniwych”, gdyż zawiera wiele pozycji wywodzących się z jogi, rozciągając, a tym samym relaksując ciało masowanego. Kreuje to wolny, płynący „taniec” wokół i z ciałem otrzymującego.

Nuad Bo-Rarn koncentruje się na kreacji płynnego tańca charakterystycznego dla tai chi, z którego oboje- osoba masowana i masująca wynoszą korzyści. Praktykujący używa dłoni i kciuków, a także stóp, łokci, przedramion i kolan, stale pamiętając o skupieniu bliskiemu stanowi medytacji. Masaż tajski zaczyna się od stóp stanowiących nasze „korzenie”, a kończy zazwyczaj masażem głowy, po którym przesłania się uszy, by przywrócić myśli do rzeczywistości.

Należy nadmienić, iż masaż tajski mylnie kojarzony jest z usługami erotycznymi i nie ma on nic wspólnego z tym stereotypowym wizerunkiem. Masaż tajski to tysiące lat dalekowschodniej tradycji medycyny. To jakby „współczujący dotyk”. Nuad Bo-Rarn przesiąknięty jest poczuciem altruizmu i odpowiedzialności, odzwierciedlając tym samym „4 Boskie Stany Umysłu” charakterystyczne dla nauk buddyjskich, czyli: metta (dobra wola, umiłowanie życzliwości), karuna (współczucie), mudita (radość ze szczęścia bliskich) i upekkha (spokój ducha).

Z sesji masażu tajskiego może skorzystać praktycznie każdy. Nie ma tu limitów wiekowych czy specjalnych wymogów co do sprawności fizycznej. Obecnie uważa się, że skraca on czas rekonwalescencji, pomaga znaleźć wewnętrzną równowagę ciała i wyciszenie umysłu. O wszelkich schorzeniach i dolegliwościach należy jednak poinformować przed rozpoczęciem sesji masażu. Taka sesja może trwać od godziny do dwóch, a nawet trzech godzin. Dwie godziny uważane są za idealny czas dla Nuad Bo-Rarn, jednakże dobry masaż może być przeprowadzony także w ciągu 1,5 godziny. 1-godzinny masaż może być przeprowadzony w celu skupienia się na konkretnym problemie, np. bólu pleców.

Po masażu wskazane jest wypicie dużej ilości wody w celu uzupełnienia płynów w organizmie.



Zalety masażu tajskiego:

- uśmierza chroniczne bóle,

- usprawnia narządy ruchu i wzmacnia mięśnie,

- likwiduje usztywnienia stawów, przykurcze, napięcia mięśniowe,

- stymuluje krążenie krwi i limfy, spowalniając proces starzenia,

- poprawia przemianę materii,

- uwalnia ciało z nagromadzonych toksyn,

- wzmacnia system immunologiczny,

- działa energetyzująco,

- otwiera kanały sen, którymi płynie życiowa energia,

- przywraca gibkość i elastyczność,

- przynosi ulgę w bólach głowy, stresie i zmęczeniu psychicznym,

- przywraca wewnętrzną harmonię i równowagę w organizmie,

- pogłębia oddech,

- obniża/wyrównuje ciśnienie,

- poprawia i wzmacnia funkcjonowanie wewnętrznych organów,

- poprawia funkcje neurologiczne,

- leczy bóle pleców, karku, ramion, usuwa drętwienia i zmęczenie nóg,

- wzmacnia wewnętrzny spokój i wyciszenie umysłu.

 

Historia:

Prawdziwe pochodzenie masażu tajskiego zostało pochowane w przeszłości. Jedni upatrują jego korzeni w Indiach, inni w Chinach, a niektórzy w samej Tajlandii. Pewne jest, że masaż tajski na przestrzeni wieków ulegał wpływom zarówno ajurwedyjskim, jak i chińskim, współkształtując unikalną formę terapii, czyli Nuad Bo-Rarn. Można znaleźć wiele podobieństw między tymi systemami medycyny i filozofii, co świadczy o ogromnej wspólnocie i wzajemnym przenikaniu się kultur wschodu. Samo słowo „nuad” oznacz masaż, a „bo-rarn” starożytny.

Tradycja mówi że historia masażu tajskiego sięga 2,500 lat wstecz do Indii i rozpowszechniania się buddyzmu na terenach południowo-wschodniej Azji. Za jego ojca uważa się starożytnego jogina i doktora, Shivago Komarpaj. Ze względu na bogactwo tradycji lingwistycznej jego imię literowane jest w różny sposób. Jego niezwykłe zdolności jako lekarza były szeroko znane, w związku z czym był on osobistym lekarzem króli i książąt, a w  tym króla Magadha Bimbismara. Jednakże ze wszystkich, którym służył najbardziej cenionym i szanowanym jest sam Budda Sakjamuri. Wzmianki o doktorze Shivago można znaleźć w tekstach z II-ego w.p.n.e.. Teksty te napisane były w języku Pali i przechowywane wraz ze świętymi księgami buddyzmu. Jest więc całkiem oczywiste, że to mnisi w świątyniach (watach) stali się pierwszymi praktykami tej medycyny. Dzisiaj, Shivago jest nie tylko uważany za ojca tradycyjnego masażu tajskiego, zwanego też jogicznym, lecz także honorowany jako źródło praktyk ajurwedyjskich w Tajlandii.

Na nieszczęście, Tajlandia została napadnięta przez Birmę w 1776r. i stolicę Ayutthię doszczętnie zniszczono. Starożytne teksty dotyczące masażu tajskiego Nuad Bo-Rarn zostały w większej części zniszczone. I tu należy nadmienić, iż ogromną rolę w zachowaniu kultury Tajów odegrał król Rama III, który skolekcjonował jedyne ocalałe teksty i nakazał wyryć je w kamieniu. Kamienne tablice umieszczono na ścianach świątyni Wat Phra Chetaphon, znanej powszechnie jako Wat Pho. Większość z nich to schematy przedstawiające ludzkie ciało i rozmieszczenie na nich kanałów energetycznych, tzw. sen oraz punktów terapeutycznych.

Wraz z pojawieniem się westernizacji medycyny w Tajlandii, popularność masażu tajskiego malała. Waty przestały pełnić funkcje ośrodków zdrowia, edukacji i życia społecznego. Dziś obserwujemy odwrotność tego procesu. Nuad Bo-Rarn jest stosowany nie tylko w celu wzmocnienia i poprawy ogólnego dobrego stanu psychicznego i fizycznego, ale również asystuje w odwróceniu i opóźnieniu schorzeń degeneracyjnych.

Podczas gdy masaż tajski jest kulturowym ogniwem tradycji tajskiej, trudno tu mówić o standardowych formach masażu – rozmaici mistrzowie kultywują własne, odrębne metody praktyki, a wiedza przekazywana była głównie ustnie. Można jednak wyróżnić dwa podstawowe style, reprezentowane przez dwie szkoły- północną i południową. Na Północy jej głównym przedstawicielem jest Stary Szpital Medyczny w prowincji Chiang Mai. Tu dzień rozpoczyna się i kończy pieśnią modlitewną ku chwale doktora Shivago. Na Południu głównym centrum nauki jest Wat Pho w Bangkoku. Główna różnica pomiędzy tymi dwoma stylami polega na tym, jak każda technika pracuje z liniami energetycznymi ciała. Północny styl można określić jako formę yang. Jest on bardziej dynamiczny w swoim podejściu i stosuje się w nim wiele pozycji rozciągających. Ilustrują to technika ucisku dłonią i kciukami (czasem stopami, a nawet kolanami), podczas której praktykujący wykorzystuje raczej własną siłę ciężkości, stopniowo przelewając własny ciężar na otrzymującego, aby wyrównać i odblokować energię w ciele. Szkoła południowa, z bardziej relaksacyjnym podejściem jest bardziej yin w swojej naturze. Ukazuje to technika „drażnienia”, w której praktykujący palcami „brzdąka”, a poprzez to stymuluje nerwy wzdłuż kanałów energetycznych. Obecnie, dzięki rozwojowi komunikacji, owe regionalne różnice powoli zanikają, a oba style stają się bardziej zintegrowane.

Podstawy teoretyczne

Masaż tajski zaliczany jest do jednej z czterech gałęzi tradycyjnej medycyny Tajów. Pozostałe trzy to: leczenie środkami zewnętrznymi (ziołolecznictwo, maści, kompresy i inhalacje); kręgarstwo (zabiegi manipulacyjne); dieta i praktyki duchowe.

Nuad Bo-Rarn nie bazuje na zachodnim systemie anatomii. Przeprowadzanie sekcji zwłok było w Tajlandii zabronione dopóki nie rozpowszechniła tego zachodnia medycyna, więc wszelkie spostrzeżenia, co do struktury ciała bazowały na zewnętrznych obserwacjach. Nie chcę powiedzieć, że zrozumienie budowy i funkcjonowania ludzkiego ciała jest powierzchowne; całkiem przeciwnie- jest głębokie i bazuje na doświadczeniu wielu pokoleń.

Korzenie teoretyczne większości orientalnych systemów lecznictwa wywodzą się z filozofii, że wszystkie formy życia we wszechświecie są ożywione dzięki energii witalnej. W kulturze indyjskiej ta energia nazywana jest „prana”, a w chińskiej „chi”- niewidzialna siła, która przejawia się w każdym stworzeniu. Prana uzyskiwana jest z jedzenia, które jemy, wody, którą pijemy i powietrza, którym oddychamy. Krąży również ścieżkami wokół i w ciele, tworząc sieć linii witalnej siły życiowej koniecznej dla systemu ludzkiego. Właśnie ta teoria życiowej energii jest podstawą masażu tajskiego.

W tradycyjnej medycynie chińskiej linie energetyczne nazywane są „meridianami”, w ajurwedzie są to linie „nadi”. Natomiast Tajowie przywykli nazywać je „sen”. Podczas, gdy chiński system podąża teorią tradycyjnej medycyny chińskiej (TCM), która łączy meridiany ze specyficznymi organami, sen i nadi powiązane są z „wrotami” linii energetycznych, czyli punktami ich otwarcia, poprzez które energia transmituje się na zewnątrz lub do wewnątrz. W tajskim masażu jogicznym wyróżniamy 72,000 kanałów energetycznych, jednak 10 z nich, określanych mianem sip sen, jest najważniejszych. Zaburzenia w swobodnym przepływie energii spowodowane są jej zablokowaniem lub niedostatecznymi „dostawami”. Może to prowadzić do zaburzeń równowagi fizycznej, psychicznej i duchowej, przejawiających się w formie choroby, dyskomfortu i zaburzeń emocjonalnych.

Kanały energetyczne połączone są z punktami (marmas), które są uciskane podczas masażu. Poprzez rozciąganie i masowanie wzdłuż linii energetycznych , ciało otwiera się i uwalniane jest z napięcia, a energia płynie łatwiej. Uwydatniony przepływ energii pomaga łagodzić powszechne schorzenia jak ból pleców, artretyzm, bóle głowy, kłopoty z trawieniem, bóle menstruacyjne i schorzenia związane ze stresem. Masaż tajski tym samym przynosi głęboki stan relaksacji i dobre samopoczucie. Joga asystując masażowi tajskiemu często stymuluje poszczególne sen. Te rozciągające pozycje uzupełnione uciskaniem odpowiednich punktów (presopunkturą) dają nieporównywalną z niczym strategię pracy z ciałem.

Nuad Bo-Rarn zaczynamy od lewej strony w przypadku kobiety i od prawej w przypadku mężczyzny. Ma to związek z żeńskim charakterem lewej strony ciała i męskim charakterem strony prawej. Drugą z naczelnych zasad jest to, iż masaż tajski zaczyna się od stóp, stanowiących „korzenie”, stopniowo przechodząc w górę ciała aż do głowy, a więc w kierunku od dołu ku górze. Energia, która opadła, wznoszona jest w kierunku górnych partii ciała, by po zakończeniu zabiegu równomiernie rozłożyć się w ciele osoby masowanej, niwelując dysharmonię. Poprzez ciało fizyczne (kosha annamaya) oddziałujemy na pozostałe struktury organizmiczne docierając do najgłębszych warstw energetycznych.